Peeling – wygodny zabieg dla każdego

 O naskórku słów kilka

W świecie kosmetyków mamy ogromną gamę produktów w różnych postaciach – żele, kremy, mleczka, masełka, maści, toniki… można wymieniać i wymieniać. Wśród tak zróżnicowanej oferty pielęgnacyjnej i ochronnej istnieje pewien wyjątek, który pielęgnuje usuwając naskórek…

No dobrze, tutaj się trochę zagalopowałem 🙂 Nie naskórek, ale jego wierzchnią warstwę – Stratum Corneum, która składa się z wielu warstw złuszczonych, martwych komórek, o grubości około 10 – 40 μm.

Być może to dobrze, że natura obdarowała nas i naszą skórę tak hojnie. Jednak wszyscy dobrze wiemy, że ten (bądź co bądź) łuszczący się naskórek, to zmora wielu z nas. No bo przecież nikt nie lubi u siebie widoku spierzchniętych ust, bądź suchych dłoni. Ba! Co dopiero mają powiedzieć osoby ze zmianami trądzikowymi – to właśnie ten łuszczący się naskórek zatyka ujścia gruczołów łojowych, generując zmiany zapalne. (W przypadku cery trądzikowej peeling powinien być stosowany wyłącznie pod kontrolą lekarza.)

Jaki kosmetyk poradzi sobie świetnie z usunięciem martwego naskórka? Oczywiście – peeling!

Co to właściwie jest peeling?

Peeling to kosmetyk w postaci kremu, żelu, maści, który zawiera zawieszone, nierozpuszczone drobiny. Owe drobiny mogą mieć różną wielkość i kształt. Im drobniejsze i kanciaste, tym są skuteczniejsze. Im bardziej zaokrąglone, tym działają łagodniej. Generalnie nie ma złych peelingów – jest tylko źle dobrane uziarnienie (no chyba, że liczymy jeszcze też pseudopeelingi, w których znajdziemy tylko kilka ziaren na porcję kosmetyku! O zgrozo!).

Jakie drobinki peelingujące są najlepsze?

Peeling powinien być odpowiednio dobrany do miejsca aplikacji. Na przykład usta to delikatne, ale wymagające miejsce – tutaj przyda się drobny i kanciasty, ale nie zbyt ostry peeling. Z kolei stopy, czy dłonie mają tak gruby naskórek, że ostry i gęsty peeling jest wręcz pożądany. Twarz to również skomplikowany temat, zależny od typu cery. Uniwersalnym rozwiązaniem jest drobny, kolisty peeling.

Jak działa peeling ?

A jak to działa? To proste! Przecierając drobinami o powierzchnię naskórka zbieramy wszystkie mikronierówności. Miejsca bogate w pory oraz małe zmarszczki również zostają wyrównane (dokładnie tak, jak byśmy szlifowali powierzchnię drewna). Skóra po zabiegu staje się bardzo gładka, wyrównana, rozświetlona. Jeden wspaniały kosmetyk w dosłownie kilka sekund potrafi zrobić to, co niektóre kosmetyki z górnej półki zrobiłyby w kilka tygodni.

Ale ale! To nie koniec dobroci! Zabieg peelingu twarzy, poprzez ucisk i masowanie skóry, znacząco poprawia jej ukrwienie. Oznacza to dużo lepsze odżywienie tego organu. Jednocześnie przyspieszona zostaje regeneracja (co jest bardzo korzystne przy bliznach i rozstępach).

TISANE CRYSTAL SCRUB wizualizacja

Tisane Crystal Scrub

I jak, czy zachęciłem Was do sięgnięcia po peeling? Jeżeli chcecie zadbać o usta , to koniecznie zaopatrzcie się w niepozorny, ale bardzo skuteczny peeling Tisane Crystal Scrub. Wystarczy już tylko jedna saszetka tego słodkiego cudeńka, aby zauważyć efekty. Dzięki profesjonalnie dobranemu uziarnieniu kryształków cukru uzyskaliśmy optymalne parametry złuszczające (uwaga, przy produkcji domowego peelingu nawet cukier „drobnoziarnisty” może zbyt mocno drażnić skórę warg). Co więcej, pozostałe składniki preparatu automatycznie pokrywają złuszczony naskórek ust, jednocześnie je ochraniając.

 Jak maksymalizować efekty zabiegu peelingu skóry twarzy?

Na samym początku użyj gęstego, myjącego peelingu, który zmiękczy naskórek i usunie nadmiarowe warstwy.

Drugim etapem będzie użycie bogatego serum o jak najwyższej zawartości substancji aktywnych (zmniejszona powłoka naskórka ułatwia penetrację substancji do skóry właściwej)

Na sam koniec użyj tłustego, osłaniającego masełka, np. masełka shea, które macerując skórek pozwoli na jeszcze silniejsze wchłanianie substancji aktywnych, a ochronna powłoka zapobiegnie podrażnieniom skóry zaraz po zabiegu.

 

GS

Napisz komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.